Po wyborach parlamentarnych w 2002 został mianowany szefem administracji prezydenckiej Łeonida Kuczmy w miejsce Wołodymyra Łytwyna. Był oskarżany o liczne nadużycia władzy. Miał wysyłać do mediów instrukcje, jak mają relacjonować obrady parlamentu oraz wybory prezydenckie w 2004. Uzyskał kontrolę nad spółkami zarejestrowanymi na Cyprze i w Belize, ukraińskimi bankami, towarzystwem ubezpieczeniowym, klubem Dynamo Kijów oraz grupą zakładów energetycznych, a także kilkoma stacjami telewizyjnymi. W 2003 znajdował się na 50. pozycji na liście najzamożniejszych obywateli Europy Środkowej i Wschodniej według „Wprost”. Jego pozycja polityczna osłabła po pomarańczowej rewolucji, która przyczyniła się także do rozpadu kierowanego przez niego ugrupowania. W wyborach parlamentarnych w 2006 przegrał wraz z Opozycyjnym Blokiem „Nie Tak!”, wkrótce ustąpił z funkcji przewodniczącego SDPU(O).

W późniejszych latach kontynuował politykę prorosyjską, jawnie wspierając prezydenta Rosji Władimira Putina (prywatnie chrzestnego jego córki), został m.in. przewodniczącym prorosyjskiego ruchu politycznego Ukraiński Wybór.