Charles Nahl, 1856) Kryte wozy służyły przede wszystkim do przewozu zapasów żywności i tego wszystkiego, co miało się wędrowcom przydać w miejscu osiedlenia. Wieziono w nich również małe dzieci, starców, chorych i rannych, jednak z racji wyboistości szlaków i słabego resorowania wozów (nie stosowano żadnych resorów sprężynowych; częściową amortyzację zapewniały drewniane elementy zawieszenia, czasami montowano sprężyny pod siedziskiem woźnicy), większość pionierów wolała iść obok nich pieszo, z wyjątkiem tych, którzy mieli konie pod wierzch.

Na krótkich dystansach i po dobrych drogach wozy mogły być ciągnięte przez konie, jednak w przypadku dalekich tras wiodących przez prerię, korzystniejsze było użycie dwóch lub więcej par wołów. Kierujący takim zaprzęgiem szedł zwykle po lewej stronie ostatniej pary zwierząt, zachęcając je do wysiłku okrzykami lub trzaskaniem z bata. Niekiedy używano również mułów; te miały – jak konie – zakładane uprzęże, a woźnica kierował z nimi z przodu wozu, trzymając lejce w rękach.