Nie mogąc się otrząsnąć po śmierci matki, Witold w akcie przekory buntuje się wobec Mariusza, gdy ten na następnym wyjeździe służbowym proponuje mu wzięcie udziału w machinacjach transakcyjnych, za co nękają go później koledzy zmówieni z szefem. Ponieważ Witold wraz ze swoim kolegą z wojska Stefanem przygotowuje się do planowanej wyprawy w Himalaje, podwładni Mariusza wrabiają Witolda, który na odprawie celnej orientuje się, że znaleziono u niego niezadeklarowaną kwotę dwustu dolarów.
Witold traci pracę, a jedyną osobą, która blisko przy nim zostaje, jest Grażyna. Witold zarabia na życie jako pomywacz okien w wieżowcach oraz przy rusztowaniach podczas renowacji zabytków. Jako wolny słuchacz uczestniczy w wykładach z matematyki na politechnice. Choć profesor zachęca Witolda do podjęcia regularnych studiów, ten ze sceptycyzmem podchodzi do propozycji. Kiedy któregoś dnia obtłukuje na rusztowaniu kruszącą się elewację, małe dziecko goniące za piłką zostaje trafione kawałkami gruzu. Film kończy się krzykiem Witolda.