Niektóre interpretacje piosenki ukazywały ją jako zakamuflowany atak na byłego menedżera Dylana – Alberta Grossmana – z którym artysta zerwie współpracę w 1969 r.

Bohaterowie utworu różnią się; Frankie Lee jest prostym i bezpośrednim człowiekiem, podczas gdy Judas Priest jest po prostu oszustem. Cała ta "dramatyczna" podstawa utworu jest nawiązaniem do kuszenia Jezusa przez Szatana; jednak w tej balladzie Szatan odnosi sukces. Sam Dylan wydaje się utożsamiać z Frankiem, który ostatecznie uległ cielesnemu pożądaniu. Nigdy niematerialistyczny Dylan rzadko wyrażał publicznie takie wręcz archetypiczne słabości czy nawet przyzwyczajenia gwiazd rocka.

Andy Gill w swojej książce Don't Think Twice, It's All Right z 1998 r. uważa, iż ballada ta jest zarówno echem ostatnich kontraktowych negocjacji Dylana jak i tych z wcześniejszego etapu kariery. Mówić o tym może scena ponaglania Frankiego przez Judasa do pochopnej decyzji "zanim [dolary] znikną". Marchewką na kiju, która ma ostatecznie przekonać go do poddania się, jest burdel. Frankiemu wydaje się on "Rajem", gdy tak naprawdę jest to "Wieczność" – cena śmiertelnej duszy Frankiego.