Eksperci NTSB przeszukali cały teren katastrofy w poszukiwaniu tego dysku.
Gdy okazało się, że na miejscu katastrofy nie znaleziono żadnych fragmentów dysku turbiny silnika nr 2, postawiono następującą hipotezę: o godzinie 15:16 z tajemniczych przyczyn dysk turbiny uległ rozerwaniu na kawałki (powodując słyszany przez załogę i pasażerów głośny huk), które z ogromną prędkością rozleciały się dookoła; twarde kawałki tytanu przebiły wszystko wokół, w tym jeden z systemów hydraulicznych, który przebiegał w niewielkiej odległości od silnika, oraz dwa pozostałe, przebiegające w poziomym usterzeniu ogonowym. Dodatkowo kawałki dysku turbiny uszkodziły przewody odpowiedzialne za sterowanie silnikiem (dlatego kapitan Haynes nie mógł zmniejszyć obrotów silnika nr 2 ani zmniejszyć dopływu paliwa). Aby ustalić przyczynę zniszczenia dysku turbiny, należało odnaleźć szczątki feralnego dysku. Eksperci NTSB wyznaczyli przybliżony obszar, w którym doszło do zniszczenia turbiny, jednak poszukiwania na ziemi nie przyniosły rezultatu (odnaleziono oderwane fragmenty usterzenia ogonowego i gondoli silnika nr 2, co potwierdziło tezę, że widoczne na zdjęciach uszkodzenia kadłuba maszyny w części ogonowej nastąpiły o 15:16, w momencie głośnego wybuchu).