W latach 70. XX wieku węgiel stracił swoje znaczenie w japońskiej gospodarce na rzecz pochodzącej z importu ropy naftowej, toteż w 1974 roku Mitsubishi zdecydowało o zamknięciu kopalni na Hashimie. W ciągu kilku tygodni to jedno z najgęściej zaludnionych miejsc na świecie całkowicie opustoszało, stając się "miastem duchów". Z biegiem lat zaczął obowiązywać zakaz wchodzenia na teren wyspy, którego złamanie było surowo karane. Japoński rząd starał się w ten sposób chronić pozostałe na wyspie wyposażenie i infrastrukturę przed szabrownikami.

Ponieważ w ostatnich latach zainteresowanie tajemniczą wyspą wzrosło, w 2008 roku zasugerowano wpisanie Hashimy na Listę światowego dziedzictwa UNESCO. Propozycja ta została przyjęta niejednoznacznie z powodu historycznych kontrowersji z przeszłości wyspy. Władze Korei Południowej otwarcie sprzeciwiały się temu pomysłowi, powołując się na cierpienia koreańskich robotników przymusowych w czasie II wojny światowej i fakt, że ci, którzy ocaleli nie otrzymali od Mitsubishi i japońskiego rządu żadnej rekompensaty za poniesione krzywdy. Jednak w 2015 roku, na 39.