Sam zjazd, odbyty we wspaniałej oprawie, pomyślany był także jako manifestacja potęgi i bogactwa króla polskiego, odbił się głośnym echem w Europie.
Uczta W czasie kongresu została wydana uczta dla jego uczestników, opisana przez Jana DługoszaJ. Długosz, Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego, ks. 9 (1300 - 1370), Warszawa 2009, ss. 401–405.. Jej gospodarzem był Mikołaj Wierzynek działający zapewne w imieniu krakowskiej rady miejskiej. Król Kazimierz, zadowolony z jej wystawności i przede wszystkim z doskonałego wrażenia, jakie odebrali goście (według Długosza zostali obdarowani przez gospodarza hojnymi darami, z których najcenniejszy, dla Kazimierza, miał mieć wartość ponad 100 tysięcy florenów), przekładającego się na korzystne dla królestwa polskiego postanowienia, jakie uzgodniono przy tej okazji, nadał Wierzynkowi przywilej przyjmowania królewskich gości w jego domu.
Niepewne jest dokładne miejsce, w którym uczta się odbywała; brak dowodów na to, by miała miejsce w kamienicy Morsztynowskiej, w której dzisiaj znajduje się restauracja Wierzynek.