W kraju pełno też było weteranów wojny rosyjsko-tureckiej 1806-1812, podczas której Turcja poniosła klęskę, która zaowocowała oderwaniem od Mołdawii Besarabii i jej przyłączeniem do Rosji.
Organizacją przygotowań do powstania zajmowali się przede wszystkim przedstawiciele możnych rodów bojarskich (w tym hospodar mołdawski Michał Suțu) i wyższego duchowieństwa. Otrzymywali oni obietnice wsparcia od przedstawicieli Rosji, zainteresowanej dalszym rozszerzeniem swoich wpływów na Bałkanach, do czego często wykorzystywała lokalne ruchy narodowe. Akcja miała być zsynchronizowana z wystąpieniem antytureckim greckich powstańców z ruchu Filiki Eteria, którzy mieli wkroczyć pod wodzą carskiego generała Aleksandra Ipsilantisa z Rosji do Mołdawii, a następnie kierować się w stronę Grecji.
Na Wołoszczyźnie bojarscy spiskowcy nawiązali kontakt z Tudorem Vladimirescu, synem chłopa, weteranem wojny turecko-rosyjskiej, który zdobył spory majątek oraz poważanie wśród chłopów na terenie Oltenii. Celem tego zabiegu było przekonanie chłopów, by wsparli powstanie.
Przebieg