Stanisława i Zofię Kosiorów wraz z czwórką ich dzieci w wieku od 2 do 10 lat, Marianę Kiścińską (teściową Piotra Skoczylasa), dwunastoletnią Leokadię Skoczylas (córkę Piotra), a także dziesięcioletnią Henrykę Kordulę – dziewczynkę z sąsiedztwa, która odwiedzała w tym czasie Leokadię Skoczylas. W trakcie rewizji żandarmi odnaleźli książki należące do żydowskich uciekinierów, którym pomagali Skoczylasowie.

W tym czasie poza gospodarstwem przebywali Piotr Skoczylas, jego dwóch dorosłych synów oraz czternastoletnia córka Bronisława. Bierner postanowił wysłać za nimi w pościg kilku swoich podwładnych. Zanim jednak żandarmi zdołali wyruszyć na poszukiwania, wpadł w ich ręce Józef Skoczylas, który nieświadom rozgrywających się w rodzinnym domu wypadków wracał furmanką z miejscowej mleczarni. Po przesłuchaniu połączonym z biciem i grożeniem bronią Józef wraz z dwoma żandarmami został wysłany na poszukiwanie ojca. W jednym z gospodarstw przypadkowo napotkał swojego młodszego brata Jana, któremu Niemcy – nieświadomi z kim mają do czynienia – polecili wsiąść na wóz i pomóc w ewentualnym rozpoznaniu Piotra Skoczylasa. Bracia wraz z eskortą pojechali następnie do wsi Tymienica, gdzie przebywał senior rodu.