Kobietom nie wolno było wychodzić samym z domu, a i z mężczyzną mogły się poruszać ukryte w burce. Przy okazji A.S. opowiada, że burkę wprowadził po raz pierwszy w 1901–1919 roku król Habibullah jako osłonę swoich 200 żon przed oczyma innych mężczyzn. Spopularyzowane w latach 50. przede wszystkim wśród bogatych, za czasu talibów stały się symbolem Afganistanu. Autorka cały rozdział swej książki poświęca burkom, ich historii, ich funkcji. Opisuje afgańskie kobiety na targu jako chodzące burki, anonimowe, bezimienne. Twarze odzyskują dopiero w domu. Twarze, które ukradły im burki.

Przedstawiając gospodarza domu pod nazwiskiem Sultan Khan, pokazuje go jako znawcę afgańskiej kultury, księgarza, który z narażeniem życia ratował przed talibami książki – świadectwo przeszłości Afganistanu. Jednocześnie ten sam człowiek we własnym domu okazuje się tyranem karzącym młodszego brata za nieposłuszeństwo ostracyzmem rodzinnym, zmuszającym do 12-godzinnej codziennej pracy swego 11-letniego syna, biorącym sobie po pięćdziesiątce drugą nastoletnią żonę, której grozi, że jeśli będzie mu rodzić córki, zastąpi ją kolejną żoną.