Klubowe obiady dawały okazję do spektakularnego wyrażenia swego żywiołowego usposobienia, a towarzyszyła im konsumpcja znaczących ilości tego, co w życiu dobre – sprawiając częstokroć, że powrót do Oksfordu stanowił przeżycie wyjątkowej natury”.
Raport z roku 1876 relacjonował, że wśród zajęć członków klubu „krykiet miał znaczenie drugorzędne wobec obiadów oraz że mężczyźni należeli przede wszystkim do klasy ludzi majętnych”. W relacji „The New York Times” z 1913 roku, „Bullingdon jest koronnym wyrazem elitaryzmu istniejącego na Oksfordzie; jest to klub dla synów szlachty, synów wielkich fortun; członkostwo w nim to wyraz przynależności do „błękitnokrwistych” tego uniwersytetu”. Do klubu należał także hrabia Alfred Potocki, ostatni ordynat na ŁańcucieHrabia Alfred Potocki, Master of Lancut. The Memoirs of Count Alfred Potocki, Londyn 1959, str. 26.. Klub współcześnie thumb|Barwy Klubu Bullingdona Aktualnie The Bullingdon Club to przede wszystkim klub biesiadny, chociaż przetrwały również pewne ślady jego tradycji sportowych – klub sprawuje patronat nad corocznym konkursem skoków konnych przez przeszkody. Przewodniczący klubu, określany mianem „generała”, wręcza puchar zwycięzcy zawodów, a członkowie klubu spotykają się wówczas na śniadaniu z szampanem. Organizowany jest także coroczny obiad.