Uwaga widza koncentruje się na postaciach Jezusa i Judasza Iskarioty. Chrystus jest spokojny i obojętny, jedynie dramatycznie załamane palce złożonych do modlitwy rąk świadczą o napięciu i wewnętrznych emocjach. Judasz gwałtownie popycha Zbawiciela, starając się pocałować Go w policzek, by tym samym dać znać żołnierzom, kogo mają zatrzymać. Artysta nie ukrywa swojej niechęci do Judasza, przedstawia go jako człowieka o odpychającej, plebejskiej fizjonomii, podkreśla jego gwałtowność i determinację, akcentuje chciwość i zaślepienie. Nad głowami Jezusa i Judasza widoczny jest fragment czerwonego płaszcza, którego kolor jednoznacznie przypomina o zbliżającym się męczeństwie.
Z prawej strony Caravaggio przedstawił trzech anonimowych żołnierzy; są oni zakuci w czarne zbroje i zdecydowanie wyciągają ręce, by zatrzymać więźnia. Pomiędzy nimi, z tyłu, widoczna jest twarz młodzieńca, ciekawie przyglądającego się scenie i starającego się oświetlić ją nikłym światłem lampy. Według tradycji to autoportret autora.