Jednakże praca w kostnicy w końcu zaczęła dawać się we znaki jego samopoczuciu – zaczęły go nawiedzać makabryczne wspomnienia osób, które tam trafiły, zwłaszcza dzieci. Jedną z tych przykrych chwil było przywiezienie zwłok dziesięciomiesięcznej dziewczynki zgwałconej przez własnego ojca (w przyszłości został jej poświęcony jeden z utworów grupy KoRn).
W końcu po dwóch latach Jonathan uświadomił sobie, że praca u koronera nie jest spełnieniem jego marzeń, lecz jedynie usatysfakcjonowaniem rodziców. W końcu postanowił poświęcić się muzyce. Dotychczasowe zajęcie uświadomiło mu, jak łatwo jest stracić życie – od tego momentu postanowił cieszyć się każdym dniem, jakby miał być ostatnim w jego życiu. Przez kilka następnych tygodni Jonathan dzielił swój czas pomiędzy dotychczasową pracę a grę w lokalnym zespole Sexart.
Współpraca z Creep Na początku 1993 roku Head i Munky złożyli wizytę znajomym w Bakersfield. Wtedy też we dwóch poszli na piwo do miejscowego baru. Pokrzepieni już mieli wychodzić, gdy na scenę wkroczył SexArt. Gdy dwaj gitarzyści usłyszeli głos Jonathana, jak zahipnotyzowani wrócili na swoje miejsca i nie ruszali się z nich do końca występu.