Sparta, do tej pory największa potęga świata greckiego, już w 479 p.n.e. traktowała Ateny jako potencjalnego rywala, sprzeciwiając się (nieskutecznie) odbudowie ateńskich murów zniszczonych przez Persów, jednak przez następne piętnaście lat nie zareagowała zbrojnie na rosnącą pozycję konkurenta. Coraz bardziej napięte stosunki między dwiema poleis dały o sobie znać, kiedy Ateńczycy rozpoczęli oblężenie Tasos (w 465/464 p.n.e.). Mieszkańcy wyspy poprosili o pomoc Spartan, a ci – zdaniem Tukidydesa – zgodzili się zaatakować Attykę, jednak plany pokrzyżowało trzęsienie ziemi w Lakonii. Była to największa katastrofa naturalna, jaka dotknęła Spartę w starożytności: przyniosła poważne zniszczenia i wywołała bunt wśród ludności zależnej – helotów, a także części periojków. Poważne kłopoty w stłumieniu powstania skłoniły Spartan do wezwania na pomoc sojuszników, w tym Aten (obie polis były nadal formalnie sojusznikami w ramach Związku Hellenów). Ateńczyk Kimon, bohater walk z Persami i zwolennik ugodowej polityki wobec Sparty, przekonał rodaków do pozytywnej odpowiedzi na prośbę o pomoc i osobiście poprowadził oddziały do Messenii, gdzie trwało oblężenie powstańczej twierdzy Ithome. Na miejscu doszło do kryzysu, ponieważ Spartanie – obawiając się, że Ateńczycy wejdą w konszachty z buntownikami, odesłali ich do domu.