pożyczanie komuś ognia od papierosa na ulicy” (Janisch), „odrywam wzrok skierowany dotychczas w niebo i patrzę na ziemię, na ulicę, widzę życie i wypadki bez tytułu, człowiek nie jest już dla mnie aniołem, a kamień romantycznym zdarzeniem, – wytrzeźwiał odór perfumowanej poezji, zwracam się do tematu, do fabuły, daje mi ona ogrom bogactwa, malarskiego pojęcia i radość prostoty” (Włodarski).W 1932 r. Otto Hahn wydał artykuł „Konstruktywizm, nadrealizm i co dalej?” pokazując podobne poglądy przeniesione na ogólne rozważania o przyszłości malarstwa europejskiego. Po omówieniu konstruktywizmu i surrealizmu Hahn przeszedł do wniosku, że:„malarstwo które nadchodzi będzie z całą pewnością w treści, pojęciu i przedstawieniu – malarstwem realistycznym.” „Oczekujemy teraz form konkretnych, jasno przedstawionych. Żadnej mgły, żadnych czarów (...). Fabuła nabierze większego znaczenia, wraz z nią powróci temat. Tematy brane będą nie ze starej rekwizytorni malarskiej jak w nadrealizmie, ale z szarego codziennego życia. Dopuszczona będzie – potępiana dotychczas – tendencyjność. To szare malarstwo dla szarego człowieka odwróci się tyłem do elity wybrańców i znawców, zejdzie ze swego cokołu i zmiesza się z tłumem – przeznaczone dla prostego człowieka, zrozumiałe dla wszystkich.