w przypadku NRD była to podległość polityczna ZSRR. Volksmarine nie mogła ona jednak posiadać okrętów podwodnych i niszczycieli. Początkowo nie przewidywano również rozwoju sił desantowych, lecz na przełomie lat 50. i 60. radzieckie dowództwo zdecydowało o utworzeniu w bałtyckich państwach Układu Warszawskiego (NRD i Polsce) sił desantowych, zdolnych do wysadzenia desantu na Półwyspie Jutlandzkim na wypadek wojny z blokiem zachodnim. Celem było opanowanie Cieśnin Duńskich, we współdziałaniu z wojskami lądowymi. Jednostki te były podporządkowane na wypadek wojny sojuszniczemu dowództwu, w praktyce - dowództwu radzieckiej Floty Bałtyckiej. Ustaleń w tym przedmiocie dokonano na naradzie dowódców flot w Moskwie jesienią 1962 roku.

Zobacz też: Polskie okręty desantowe

Początkowy okres - lata 1962-1975 Niemcy projektowali i budowali okręty desantowe dla własnej marynarki samodzielnie, w stoczni w Wolgast. Już w II połowie 1962 weszło do służby 12 małych okrętów desantowych Projekt 46 Labo (nazwa typu była skrótem od Landungsboot – jednostka desantowa). Nosiły one zmienne trzycyfrowe numery taktyczne (zaczynające się od 6), a tylko trzy z nich otrzymały w 1967 roku nazwy ("Gerhard Prenzler", "Rolf Peters" i "Heinz Wilkowski"). Mogły one zabrać dwa czołgi lub 170 żołnierzy.