"Cap Trafalgar" pływał między Hamburgiem a portami Ameryki Południowej, głównie przewożąc emigrantów niemieckich.
W momencie wybuchu wojny statek stał w Buenos Aires. Władze argentyńskie przeprowadziły kilka inspekcji statku, szukając uzbrojenia – jednak jedyną bronią na pokładzie była dubeltówka należąca do kapitana. W nocy 19 lipca "Cap Trafalgar" opuścił Buenos Aires i udał się do Montevideo, gdzie Langerhannsz skierował się do niemieckiego konsulatu, mając nadzieję na uzupełnienie bunkra i otrzymanie uzbrojenia. Konsul przekazał Langerhannszowi wytyczne z Berlina nakazujące mu udać się na Trindade, gdzie miała oczekiwać na niego kanonierka "Eber". Langerhannsz zdawał sobie sprawę, że wody wokół Ameryki Południowej były patrolowane przez krążowniki Royal Navy i postanowił zmienić wygląd swojego statku, aby zwiększyć szanse na prześlizgnięcie się przez blokadę. Jedynym brytyjskim statkiem zbliżonym rozmiarami do "Cap Trafalgar" i w miarę go przypominającym był liniowiec Cunard Line – RMS "Carmania". Z "Cap Trafalgar" zdemontowano jeden komin, służący jedynie do przykrycia klimatyzatorów i wymienników ciepła, i zamalowano szyby szklarni. Zbudowano też fałszywy mostek, korzystając do tego celu z dekoracji należących do zespołu operetkowego, który zaokrętował się w Montevideo.