Niemcy miały zapłacić 132 miliardy marek w złocie rozłożone na miesięczne raty w wysokości 50 milionów – patrz Kwota reparacji była nierealistycznie wysoka głównie dzięki staraniom Francji, która przy pomocy reparacji dążyła do ograniczenia wzrostu potęgi gospodarczej Niemiec, których rewanżyzmu obawiała się przez cały okres międzywojenny. Mimo początkowej determinacji francuskiej by reparacje natychmiast wyegzekwować (okupacja zagłębia Ruhry w styczniu 1923), zostały one ostatecznie spłacone dopiero w 2010 roku. Patrz Oprócz środków na spłatę reparacji wojennych, Niemcy musiały wygospodarować 37 milionów miesięcznie by sprostać innym zobowiązaniom zagranicznym. Ponadto budżet był obciążony dodatkowymi płatnościami w wysokości 26% przychodów z eksportu, a także przejęciem odpowiedzialności finansowej za francusko-belgijską okupację Nadrenii – patrz . Ujemny bilans płatniczy doprowadził do deprecjacji waluty, co z kolei wywołało wzrost cen – inflację i wzrost płac, i w efekcie doprowadziło do niedoboru pieniądza na rynku. Wobec takiej sytuacji, Helfferich uważał, że Reichsbank był zmuszony do emisji dodatkowego pieniądza, by zapewnić obsługę transakcji po wyższych cenach – sprostać rosnącemu popytowi na pieniądz i nie dopuścić do zapaści gospodarczej.