Po zakończeniu II wojny światowej był do 1947 sędzią sądu polowego przy 1 Dywizji Pancernej w Polskich Siłach Zbrojnych na terenie brytyjskiej strefy okupacyjnej. Osiadł w Hamburgu, gdzie pracował w firmie handlowej i kancelarii prawnej, a następnie otworzył własną kancelarię, która często reprezentowała polskich uchodźców. Działał w Zjednoczeniu Polskich Uchodźców (ZPU) od jego założenia w 1951.
Po uzyskaniu zgody polskich władz wojskowych w Londynie rozpoczął na początku 1950 współpracę z wywiadem amerykańskim i Organizacją Gehlena. W tym samym roku przedostał się przez Berlin do Polski, gdzie budował siatkę kontaktów wywiadowczych na bazie komórki Działu Zrzutów Powietrznych KG AK i podziemia niepodległościowego, a także zbierał informacje o polskich i radzieckich obiektach wojskowych i przemysłowych. Po powrocie z pierwszej misji odbył przeszkolenie wywiadowcze w Geislingen, a jego głównym kontaktem został mjr Bolesław Zawalicz-Mowiński, pełniący kierownicze funkcje w Stowarzyszeniu Polskich Kombatantów w Niemczech (SPK) i ZPU. Współpracował na terenie Polski ze zwerbowanym przez siebie dla Amerykanów Marianem Szymczakiem (straconym w 1953 za działalność wywiadowczą) – ich siatka liczyła łącznie 70 osób. Był aktywny głównie w Warszawie i Poznaniu.