15:00 dywizjon wyruszył do miejscowości Florianów na północ od Zgierza. Po godz. 16:00 został zaatakowany przez bombowce nurkujące, poległo i rannych zostało 8 żołnierzy, utracono 29 koni i 12 wozów z kolumny amunicyjnej. Po uporządkowaniu nocą, dywizjon przemaszerował przez Zgierz osiągając o świcie 7 września Florianów. 7 września po południu 10 dac pomaszerował wraz z Kresową Brygadą Kawalerii do lasów koło Głowna, a po zmroku w kierunku Łowicza. W trakcie nocnego marszu po zatłoczonych drogach 7/8 września doszło do rozpadu pozostałości kolumny amunicyjnej dywizjonu. Oderwała się też część 1 baterii armat, która przez Skierniewice, bombardowana po drodze, pomaszerowała w kierunku Warszawy. Większość 10 dywizjonu po dotarciu do Łowicza wyruszyła w kierunku Bolimowa. W trakcie marszu po otrzymaniu informacji o pojawieniu się czołgów niemieckich, dywizjon zajął stanowiska ogniowe, na zachodnim skraju lasów nieborowskich. Około godz. 11:00 nastąpił nalot bombowców nurkujących na stanowiska dywizjonu, pododdział nie poniósł strat. Przed stanowiskami 2 baterii haubic pojawiło się 6 czołgów, z odległości 300 m ogniem na wprost, 2 bateria rozbiła 2 czołgi, pozostałe skręciły przed stanowiska 1 baterii, która zniszczyła kolejny.