Ostatecznie, bohater utworu zrywa różę, zdobywając cytadelę zbudowaną przez Zazdrość.

Utwór jest napisany parzyście rymowanym ośmiozgłoskowcem.

Powieść o Róży stanowi w pewnym sensie zapowiedź renesansu, ale jest dziełem typowo średniowiecznym: rozwlekłym, obfitującym w alegorię, stanowiącym rodzaj erudycyjnego popisu.

W Bibliotece Narodowej w Warszawie przechowywany jest iluminowany manuskrypt Powieści, wykonany prawdopodobnie około 1390 w Paryżu. W Bibliotece Książąt Czartoryskich, w puławskiej kolekcji księżnej Izabeli Czartoryskiej znajduje się XV wieczny rękopis Roman de la Rose.

Opinie W kręgach francuskich twórców późnego średniowiecza była ostro krytykowana – m.in. przez Jana Gersona i Christine de Pisan (która uznała utwór za obelgę wobec kobiecej czci), ale jak zaświadcza jeden ze świadków – "wielu stawiało Powieść o Róży tak wysoko, że woleli być pozbawieni własnej koszuli niż tej książki". Poglądy zaprezentowane przez de Meuna były na tyle popularne, że wraz z innymi herezjami potępił je Etienne Tempier, biskup Paryża.

Wpływ Powieści można odnaleźć na przykład u Chaucera (Opowieść Damy z Bath) czy w XI Sonecie Williama Szekspira.