Pomiędzy nimi znajdowało się Wzgórze 346 ze stanowiskami jordańskiej artylerii, po których zniszczeniu miano kontynuować natarcie od wschodu na Latrun. 71 Batalion Piechoty Zmechanizowanej i 73 Batalion miały atakować wzdłuż drogi na Ramallah i przeprowadzić jednoczesne natarcie na fort policji i klasztor, a następnie zająć wioskę al-Latrun. W skład tych sił weszły oddziały saperów uzbrojonych w materiały wybuchowe do wysadzenia ścian fortu policji, następnie policja miała oczyścić teren.

Siły arabskie Obszaru Latrun bronił 4 Regiment Legionu Arabskiego, dowodzony przez pułkownika Habisa al-Madżaliego. Siły te liczyły 600 żołnierzy. Stacjonowały one głównie w forcie policji i klasztorze w Latrun. Mniejsze oddziały obsadzały stanowiska na grzebiecie górskim powyżej Latrun. Dodatkowym wzmocnieniem był oddział około 600 arabskich ochotników, którzy zorganizowali linię obrony Wzgórz 369, 346 i 315. Dowództwo jordańskie nie spodziewało się żadnego ataku, uważając, że po ostatniej porażce Izraelczycy nie mają wystarczających sił do przeprowadzenia większej operacji wojskowej w tym obszarze.