Jerzy opuścił monaster, gdy jego wuj Jerzy, również mnich, otrzymał propozycję objęcia funkcji doradcy na dworze zarządcy Trialetii Feroza, i postanowił zabrać krewnego ze sobą. Młodzieniec pozostawał na dworze przez kilka lat. Następnie razem z Ferozem i jego rodziną wyjechał do Konstantynopola. Tam zarządca został oskarżony o zdradę państwa i stracony; Jerzy mógł jednak pozostać w jednym z miejscowych klasztorów i kontynuować naukę filozofii i retoryki. Do Iberii wrócił po dwunastu latach. Dowiedziawszy się o śmierci matki, udał się ponownie do klasztoru Chachuli i złożył w nim wieczyste śluby mnisze, zachowując dotychczasowe imię.
Po pewnym czasie przebywania w monasterze Jerzy postanowił zostać pustelnikiem. W tajemnicy uciekł z klasztoru i wyruszył do Ziemi Świętej, po drodze zatrzymując się w różnych wspólnotach mniszych. Dotarł do położonej w pobliżu Antiochii Dziwnej Góry, gdzie funkcjonowało kilka klasztorów;