Z uwagi na ich wysoką efektywność, zarówno w zakresie wsparcia ogniowego wojsk walczących na lądzie, jak i w zwalczaniu jednostek morskich oraz powietrznych, US Navy wykorzystywała je aż do końca lat 80. XX wieku, z I wojną w Zatoce Perskiej włącznie. thumb|Podwójna wieża dział 5"/38 po trafieniu na pokładzie lotniskowca USS „Franklin” (CV-13) Po zakończeniu wojny szereg okrętów uzbrojonych w armaty Mk 12 pozostawały w linii bądź rezerwie US Navy, wiele pochodzących z nadwyżek wojennych sprzedano lub wydzierżawiono do krajów sojuszniczych. Uzbrajano w nie także nowe, wchodzące do służby już po 1945 roku, jednostki, między innymi krążownik atomowy „Long Beach”, fregaty typów Brooke oraz Garcia, również konstrukcje innych państw: włoskie niszczyciele typów San Giorgio i Impetuoso oraz duńskie fregaty typu Peder Skram. thumb|Brytyjski krążownik przeciwlotniczy „Delhi” po przebudowie w 1941 roku, z pięcioma działami Mk 12 Opis konstrukcji thumb|Armata 127 mm L/38 na podstawie pojedynczej, widok z prawej strony Mimo że zarówno masa pocisku tego działa, jak i prędkość początkowa nie były szczególnie duże, jego niezawodność, szybkostrzelność, celność oraz prędkość obrotu w poziomie i elewacji w pionie w przy napędzie elektrycznym, czyniły z niego prawdopodobnie najlepsze działo uniwersalne II wojny światowejJohn Campbell: Naval
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — 127 mm armata morska L/38 · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.