Jednak zachęcili Luppisa, by dalsze prace nad projektem prowadził przy udziale profesjonalistów.
Lokalny przedsiębiorca z Rijeki – Givanni de Ciotta, przedstawił Luppisa kierownikowi technicznemu największych zakładów w mieście Stabilmento Tecnico Fiumano Robertowi Whiteheadowi. Jednak ulepszenia wprowadzane do projektu Luppisa nie gwarantowały sukcesu. Whitehead zainwestował dwa lata pracy w nowy projekt – nowa konstrukcja napędzana była nowatorskim silnikiem pneumatycznym pomysłu Whiteheada; była też konstrukcją podwodną. Chociaż wynalazek niewiele miał wspólnego z pierwotnym projektem Luppisa, Whitehead mimo to zawarł z nim spółkę a nowa konstrukcja została nazwana torpedą Whiteheada-Luppisa. Wiele problemów technicznych pozostawało jeszcze nierozwiązanych: torpeda nie utrzymywała stałej głębokości zanurzenia, prędkość 6 węzłów oraz zasięg 220 jardów były zbyt małe. Mimo to Whitehead – uznany wtedy już konstruktor silników – zdołał przekonać dowództwo austro-węgierskie do testów. Pierwsze nieudane próby odbyły się w 1866, po czym Whitehead powrócił do warsztatu, by rozwiązać problem stabilności zanurzenia torpedy.