Samolot uderzył w górę zwaną Cerro de Hula, około 9 kilometrów przed lotniskiem. W momencie katastrofy maszyna była w konfiguracji podejścia do lądowania. Samolot rozpadł się na trzy części. W kokpicie i części kadłuba z pierwszą klasą pasażerską znajdowały się niemalże wszystkie osoby, które przeżyły katastrofę, jako że samolot znajdował się w pozycji bliskiej przeciągnięcia, z nosem uniesionym w górę.

Po katastrofie Kapitan Raúl Argueta i Pierwszy Oficer Reiniero Canales oskarżeni o spowodowanie katastrofy stanęli przed sądem, jednak sprawa nie doczekała się rozstrzygnięcia.

Pięć miesięcy po katastrofie samolot Lockheed L-188 Electra obsługiwany przez Sahsa Carga (HR-TNL) rozbił się w tym samym miejscu w podobnej sytuacji. Była to trzecia katastrofa linii Sahsa w ciągu sześciu miesięcy.

Z powodu wątpliwości dotyczących bezpieczeństwa w liniach i katastrof, które wydarzyły się w tak krótkim odstępie czasu – Sahsa ogłosiły bankructwo na początku lat 90.

Zobacz też Katastrofa lotu PIA 268 – podobna katastrofa, wynikająca z błędnej procedury podejścia.

Przypisy