Zgłaszano przypadki porzucenia i dzieciobójstwa w Ugandzie, Kenii, Azji Południowej i Chinach.
Niemowlęta, dzieci i młodzież doświadczają również „normalizujących” interwencji, które nie są konieczne z medycznego punktu widzenia, oraz patologizowania zróżnicowania cech płci. W krajach, w których badano prawa człowieka przysługujące osobom interpłciowym, interwencje medyczne mające na celu modyfikację cech płciowych osób interpłciowych nadal miały miejsce bez zgody osób interpłciowych. Ingerencje zostały opisane przez obrońców praw człowieka jako pogwałcenie wielu praw, w tym (ale nie wyłącznie) nienaruszalności cielesnej, braku dyskryminacji, ochrony prywatności i eksperymentów. Zabiegi te były często wykonywane za zgodą rodziców osoby interpłciowej, podczas gdy osoba ta była prawnie zbyt młoda, aby mogła wyrazić na to zgodę. Tego typu interwencje były krytykowane przez Światową Organizację Zdrowia, inne organy ONZ, takie jak Biuro Wysokiego Komisarza ds. Praw Człowieka oraz coraz większą liczbę instytucji regionalnych i krajowych ze względu na ich negatywne konsekwencje, włączając w to traumę, negatywny wpływ na funkcjonowanie i doznania seksualne oraz łamanie prawa do integralności fizycznej i psychicznej.