Amerykańscy bankowcy, którzy niewiele wiedzieli o dokumentach założycielskich firm, wekslach, instrumentach zbywalnych ani akcjach i obligacjach, „nadmuchali” bańkę spekulacyjną podczas rynkowej rewolucji. Pod koniec 1819 r. banki zażądały spłaty pożyczek.
Małe lokalne wzrosty i spadki miały miejsce na rynku od lat 90. XVIII wieku, ale nigdy wcześniej nie osiągnęły tak wielkiego rozmiaru. Przedsiębiorstwa upadały, ponieważ nie mogły spłacić swoich długów, a setki tysięcy pracowników najemnych straciło swoje posady. Bezrobocie w Filadelfii sięgnęło 75%, a 800 pracowników zostało wtrąconych do więzienia z powodu długów, zaś w na peryferiach Baltimore bezrobotni utworzyli miasto z namiotów.
Murray Rothbard wskazuje w swojej książce The Panic of 1819: Reactions and Policies, że kryzys rozbudził ściśle intelektualną kontrowersję co do papierów bankowych. Rothbard wskazuje na pojawienie się dużej grupy polityków, dziennikarzy, ekonomistów, którzy potrafili właściwie zdiagnozować źródła kryzysu i zaproponować odpowiednie środki zapobiegające powtarzaniu się go w przyszłości. Wszystko to zdarzyło się na wiele lat przed tym, kiedy w Anglii Torrens i inni sformułowali podstawowe zasady szkoły obiegu pieniężnego.