W październiku 2007 roku zaatakował pole naftowe Defra kontrolowane przez chińskie konsorcjum Greater Nile Petroleum Operating Company. Ibrahim powiedział mediom: "Sprzeciwiamy się napływowi Chińczyków, ponieważ nie interesują ich prawa człowieka. Interesują ich zasoby naturalne Sudanu". JEM uważa, że zysk ze sprzedaży ropy naftowej do Chin służy wsparciu rządu Sudanu oraz Dżandżawidów.

11 grudnia 2007 roku Ibrahim ogłosił zwycięstwo JEM nad wojskami strzegącymi pól naftowych w Kordofanie. Przedstawiciele rządu sudańskiego zaprzeczyli jednak jakiemukolwiek atakowi. Ibrahim uznał atak za część akcji mającej na celu odparcie chińskiej ekspansji na terytorium Sudanu.

11 maja 2008 roku rebelianci JEM przeprowadzili atak na Chartum i Omdurman. Rząd odniósł zwycięstwo odpierając atak i zabijając wielu ważnych członków grupy, jednakże JEM także uznał atak za udany. Chalil Ibrahim skomentował atak w następujący sposób: To dopiero początek procesu mającego na celu skończenie z dyktaturą reżimu.

W kwietniu 2009 roku Chalil Ibrahim w wywiadzie dla Aljazeera English powiedział, że JEM będzie dążyć do uzyskania niepodległości Darfuru, jeśli Sudan Południowy stanie się niezależnym państwem.