Niemcy zamierzali też utworzyć z nich centra białoruskiego życia narodowego, szczególnie kulturalno-religijnego. Było to popierane przez Ministra Rzeszy ds. Okupowanych Terytoriów Wschodnich Alfreda Rosenberga. Doszło jednak do konfliktu z Wyższym Dowódcą SS i Policji w Okręgu Generalnym „Białoruś” SS-Standartenführerem Erichem Erlingerem, który wskazywał na nieefektywność takiego pomysłu z wojskowego punktu widzenia. Dlatego pierwsze takie wsi zorganizowano dopiero na przełomie 1943/1944 r. w rejonie Borysowa. Odbywało się to zgodnie z instrukcją wydaną jako załącznik do jednego z rozkazów głównodowodzącego Grupą Armii „Środek”. Najpoważniejszymi problemami okazał się jednak duży niedostatek mężczyzn wywiezionych na roboty przymusowe do Niemiec lub zmobilizowanych przez niemieckie wojska okupacyjne do budowy umocnień i instalacji militarnych, a także brak wiary Białorusinów w dobre intencje Niemców. Częstym zwyczajem była ucieczka mieszkańców wsi do okolicznych lasów w przypadku zbliżania się do nich sił niemieckich. Ostatecznie w Okręgu Baranowickim stworzono 14 „wsi obronnych”, Okręgach Słonimskim, Nowogródzkim i Słuckim – po 10. Silny wzrost sił partyzanckich od pocz. 1944 r. doprowadził do nierealności dotychczasowej koncepcji „wsi obronnych”.