Śledztwo Indyjski minister spraw wewnętrznych P. Chidambaram oznajmił, że w zamachu nie został użyty heksogen (jak to miało miejsce podczas innych zamachów w Indiach) i jak na razie nikomu nie zostały przedstawione zarzuty. Oświadczył jednak, że sprawcy zamachu zostaną doprowadzeni do „sprawiedliwości”. Tuż po incydencie policja w Delhi zatrzymała 5 podejrzanych jednak zostali oni zwolnieni z aresztu. Indyjscy śledczy przeglądali również nagrania CCTV.
7 marca policja w Delhi aresztowała indyjskiego dziennikarza Syed Mohammed Kazmi pracującego dla irańskiej agencji prasowej. Policja twierdzi, że wraz z trzema innymi osobami prowadził rekonesans ambasady Izraela, z których jedna była bezpośrednio zamieszana w zamach. Według policyjnych doniesień Kazmi wraz z żoną otrzymywał na konta bankowe pokaźne kwoty pieniężne pochodzące z zagranicznych kont bankowych. 10 kwietnia Generalna Dyrekcja ds. Badań Podatku Dochodowego i Generalna Dyrekcja Egzekwowania Gospodarczego zarejestrowały przez małżeństwo przypadki prania brudnych pieniędzy w myśl ustawy zapobiegającej tego typu czynnościom. Ich krewni zdołali jednak obalić wszelkie zarzuty. 3 kwietnia 2012 Magistralny Sąd Metropolitarny odrzucił wniosek o kaucję.