Nie jest jasne jakich informacji dostarczył lot samolotu. Według strony izraelskiej, maszyna nie posiadała urządzeń do transmisji zbieranych danych w czasie rzeczywistym. Innego zdania są przedstawiciele Hezbollahu, według których aparat przesyłał zbierane dane i obrazy do stanowiska naziemnego podczas swojego lotu. Do zestrzelenia doszło około 30 km od ośrodka badań jądrowych w Dimona na północny wschód od miasta Beer Szewa. Poszukiwania szczątków maszyny trwały tydzień a do ich odzyskania przyczynili się dziennikarze telewizji, którzy przed wojskową grupą poszukiwawczą odnaleźli fragmenty skrzydeł i kadłuba. Według strony irańskiej lot Shaheda 129 jest jednym z wielu, jakie realizują jej aparaty, zaprzecza tym doniesieniom strona izraelska.

W 2017 roku wprowadzono do użytku uzbrojony wariant Shaheda 129. 8 czerwca 2017 roku Shahed 129 zaatakował pociskami powietrze-ziemia pozycje amerykańskich sił specjalnych w rejonie Al-Tanf w Syrii. Aparat został zestrzelony przez należący do US Air Force samolot McDonnell Douglas F-15E Strike Eagle. Kilka dni później, 20 czerwca 2017 roku, w tym samym rejonie, F-15E przechwycił kolejnego Shaheda 129, który śledził ruchy wojsk koalicji. Po zaobserwowaniu, iż bezzałogowiec jest uzbrojony, podjęto decyzję o zestrzeleniu aparatu. Obydwa F-15E należały do 48th Fighter Wing (48.