rabduchowie) funkcje policyjne, strzegąc porządku publicznego podczas wielkich zgromadzeń, sądów, uroczystości i procesji pod komendą swoich dowódców – toksarchosów (τόξαρχοι). W późniejszych czasach coraz bardziej zastępowali ich łucznicy traccy, których początkowa liczba 300 według świadectwa Ajschinesa wzrosła potem czterokrotnie (O przeniewierczym poselstwie, 173-174).
Wraz z koniecznością rozwijania towarzyszących sił lekkich, łucznicy ponownie odzyskali znaczenie w wojskach pomocniczych, co uwidoczniło się już w trakcie wojny peloponeskiej. Z dzieła Tukidydesa wiadomo, że Ateńczycy również spośród własnych najuboższych obywateli – tetów, formowali oddziały łuczników, których liczba już na początku konfliktu sięgała 1600 (Wojna peloponeska II, 13), a Spartanie dopiero po klęsce na Sfakterii utworzyli oddział łuczników o nieznanej liczebności (Wojna peloponeska IV, 55). Pozbawieni na ogół broni defensywnej, wyposażeni w łuk i kołczan, odziani byli w obcisłe „scytyjskie” kaftany albo krótkie chitony, z głową nakrytą lekkim hełmem albo czapką bez daszka w stylu trackimRobert Flacelière: Życie codzienne w Grecji za czasów Peryklesa. Warszawa: PIW, 1985, s. 223..