Rodrik twierdzi, że hiperglobalizacja jest możliwa tylko albo w przypadku stworzenia jakiejś formy rządu światowego (globalny federalizm), albo po rezygnacji z demokracji na rzecz sterowania poszczególnymi państwami przez technokratyczne elity dostosowujące swoją politykę do wymogów rynku światowego (a nie do oczekiwań obywateli). Ponieważ uważa, że pierwsza opcja nie jest realistyczna, a druga nie do zaakceptowania ze względów moralnych, pozostaje rezygnacja z hiperglobalizacji na rzecz systemu wzorowanego na systemie Bretton Woods. Jak przekonuje Rodrik, system taki umożliwiłby suwerennym, demokratycznym państwom korzystanie z dobrodziejstw światowego rynku – w ramach ograniczeń zdefiniowanych w międzynarodowych zasadach jego działania.

Rozsądna globalizacja W ostatnim rozdziale swej książki, zatytułowanym A Sane Globalization (pol. rozsądna globalizacja), Rodrik naszkicował projekt międzynarodowego systemu gospodarczego pozwalającego na uniknięcie trylematu globalizacji. Do zaproponowanych przez niego reform należą m.in.: zmiana reguł WTO w celu umożliwienia krajom członkowskim bardziej swobodnego zarządzania swoimi gospodarkami narodowymi (np.