Lud ten nie był znany Europejczykom aż do 1935 roku, kiedy to Węgier László Almásy wraz ze swoim współpracownikiem, niemieckim inżynierem Hansjoachimem von der Eschem przypadkowo odnaleźli go w rejonie Nubii. Przedstawiciele Magyarabów próbowali skontaktować się z węgierskimi władzami, jednakże ze względu na wybuch II wojny światowej nie było to możliwe.

Magyarabowie dzisiaj nie mówią już po węgiersku, wymieszali się także z lokalnymi plemionami. Około 1934 roku von der Esch, który spędził kilka tygodni z tym ludem w Wadi Halfie, utworzył listę słów używanych tylko przez nich, które Almásy rozpoznał jako podobne do węgierskich. Jego notatki podają również, że przedstawiciele ludu byli przekonani, iż pochodzą z kraju zwanego „Nemsa” (co po arabsku oznacza Austrię), co mogło odnosić się do każdego regionu Cesarstwa Austriackiego. Esch został poinformowany przez wodza wioski, że przodkowie ludu przybyli do Egiptu i Sudanu jako grupa „austriackich” żołnierzy prowadzonych przez człowieka zwanego Shenghal Sendjer, co do którego niemiecki badacz przypuszczał, że jego właściwe miano brzmiało „Generał Sendjer” lub „Sender”Hansjoachim von der Esch, Weenak – die Karawane ruft (Brockhaus, Leipzig 1941)..