wykonane tak delikatnie, że wydaje się, że każdy dodatkowy dźwięk dodany do tego równania złamałby skomplikowane ramy stworzone przez Feist. To właśnie ten rodzaj pisania sprawia, że jest ona tak powszechnie lubiana”. Brian Riewer z Cokemachineglow stwierdził, że wkład Leslie Feist w album to „mile widziany rozwój i tak już wszechstronnej artystki”. Jody Rosen z magazynu Rolling Stone ocenilł, że Metals „to jej [Feist] najlepszy album, nastrojowy kawałek, który wrzuca wszystko, od folku po pustynny blues w stylu malijskim”. Podobną opinię wyraził Daniel Paton z musicOMH: „Metals nie jest statycznym dziełem, które od razu odkrywa wszystkie swoje karty. To dzieło, które z czasem będzie zaskakiwać i zachwycać”.

Według Simona Langemanna z magazynu laut.de „dzięki "Metals" Leslie Feist i jej koledzy stworzyli urzekająco dobrą płytę. Dwanaście utworów nie tylko błyskawicznie wkrada się w kanały słuchowe, ale także podbija stan umysłu słuchacza i nigdy nie opuszcza”.