Jednak cały utwór kończy się optymistycznie, co jest podkreślone nawet sposobem śpiewania.
Dylan stosunkowo szybko odszedł od minimalistycznej prostoty oryginalnego nagrania i na koncertach kreował nieraz bardzo rozbudowane aranżacje, czasem nadzwyczaj trafione, czasem zupełnie nietrafne. Bardzo dynamiczna, zelektryfikowana wersja z gitarą slide została zarejestrowana na albumie Hard Rain, który dokumentuje drugą część Rolling Thunder Revue z 1976 r. Bardzo rozbudowana i dość popowa aranżacja tej piosenki podczas koncertów w 1978 r. okazała się zupełnie chybiona, co można usłyszeć na albumie Bob Dylan at Budokan. Po tym nieudanym artystycznie tournée Dylan na kilka lat przestał wykonywać tę piosenkę na koncertach i powrócił do niej dopiero w 1984 r., prezentując ją w bardzo rockowej wersji. Od tego czasu wykonuje piosenkę zasadniczo podczas każdej tury koncertowej, nawet w rytmie reggae.
Wersja piosenki wykorzystana na filmie „Jerry Maguire” była do tego czasu nieznana, jednak na pewno jest to któraś z wersji nagranych 17 września.
W 2001 r. Dylan po raz pierwszy zezwolił na wykorzystanie reklamowe piosenki w radiu. Została ona użyta dla wsparcia akcji World Wildlife Fund - organizacji ratującej zwierzęta. Dylan tak to skomentował: „Na początku zwierzęta były jedynymi, które lubiły moja muzykę.