W swoim wywiadzie z 1991 r. Dylan opisał swoją współpracę przy pisaniu tekstów z Jakiem Levym. Postać Isis (pol. Izydy) była dość ważna dla Levy’ego. Sam stwierdził, iż to historyczne imię znaczy coś dla ludzi, a przynajmniej brzmi znajomo. Oczywiście ich tekst nie jest dokładnie o Izydzie, ale bogini jest z pewnością jego patronką i jej obecność jest za wszystkimi skrętami i zwrotami „akcji” piosenki. W mitologii egipskiej Izyda jest boginią Księżyca, uzdrowicielką, czarodziejką oraz – co jest istotne – przykładową dobrą żoną i matką, a więc tym samym – boginią małżeństwa. Jej mężem był Ozyrys, którego Izyda wskrzesiła; podobnie ratowała i chroniła swojego syna – Horusa. Była wierna, inteligentna, silna i piękna. Tak jak i Ozyrys, była kojarzona z wegetacją roślin, porami roku i Nilem. Coroczny deszcz w rejonie, ludzie z doliny Nilu, kojarzyli z jej łzami, które wylewała dla Ozyrysa. Biograf Dylana – Robert Shelton – szuka związków jeszcze dalej. Zwraca uwagę, że w jednej ze swoich inkarnacji Ozyrys był mężem kobiety o imieniu Sara. Shelton sugeruje, że piosenka jest komentarzem Dylana odnośnie do dynamiki jego ogniska domowego;