Latifi w obydwóch startach zmagania zakończył jako trzeci. W drugim starcie do końca wywierał presję na dominatorze serii, Monakijczyku Charlesowi Leclercu. Podczas sobotniego startu na austriackim Red Bull Ringu Latifi ponownie do ostatniego okrążenia stanowił zagrożenie dla Leclerca – i tym razem jednak musiał uznać jego wyższość. Było to już jednak trzecie podium z rzędu. Na brytyjskim torze Silverstone Kanadyjczyk dojechał na ósmym miejscu, dzięki czemu dzień później startował z pole position. Latifi wykorzystał ten przywilej, od startu do mety pewnie jadąc po pierwsze w karierze zwycięstwo. Na węgierskim Hungaroringu Latifi po raz pierwszy utworzył dublet z zespołowym partnerem, finiszując za nim zaledwie dwie dziesiąte sekundy. Dzień później awansował o jedną lokatę, dojeżdżając na szóstej pozycji. Po wakacyjnej przerwie zaliczył nieudany weekend na belgijskim torze Spa-Francorchamps – wszystko przez fakt, że zgasł mu bolid na starcie do sobotniego wyścigu. Zupełnie inaczej wyglądała runda na włoskiej Monzy, gdzie stanął na podium w deszczowym wyścigu. Trzecie miejsce otrzymał jednak dopiero po wyścigu po tym, jak nałożono pięciosekundową karę na zwycięzcę Lucę Ghiotto.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Nicholas Latifi · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.