Zapewnienie minimum bezpieczeństwa – sobie i robotnikom budowlanym – wymagało od prowadzącego prace nie tylko wiedzy (nabytej w czasie studiów i praktyki w szwedzkiej wytwórni aparatów rentgenowskich i elektromedycznych), lecz również wielkiej pomysłowości. Antoni Wasilewski zastosował filmy rentgenowskie, których zaczernienie pozwalało orientacyjnie określać dawki promieniowania (po przeskalowaniu promieniowaniem gamma radu). Miejsca, z których należało skuć tynk, lokalizował z użyciem kawałków fluoryzującego ekranu rentgenowskiego.
W roku 1949 prof. Pawłowski zaczął angażować nowych pracowników; oficjalnie został mianowany na kierownika Zakładu Fizyki w roku 1951. Członkami zespołu Zakładu byli, poza pracownikami, liczni studenci „Elektromedycyny” wykonujący dyplomowe prace inżynierskie, magisterskie lub odbywający praktyki, wśród nich – przyszli profesorowie fizyki medycznej. Troszcząc się o utrzymanie więzi Zakładu z Katedrą Radiologii PW prof. Pawłowski organizował cotygodniowe wspólne seminaria pracowników i dyplomantów. Dbał również o zachowanie pamięci o Marii Skłodowskiej-Curie, dla której odczuwał podziw graniczący z czcią.