Franciszka Łukaszczyka w Józefowie, gdzie dyrektor przeniósł je w plecaku (słabo zabezpieczając osłonami ołowianymi).
Po kapitulacji, w okresie okupacji niemieckiej, Instytut częściowo wznowił działalność jako Szpital Miejski. Dyrektor ukrył rad w kanałach wentylacyjnych, pozostawiając w kasie radowej tylko jego część, wkrótce zarekwirowaną przez gestapo. Udało mu się przekonać Niemców (z wykorzystaniem sfałszowanej dokumentacji), że reszta radu została wywieziona z kraju przez wycofujące się Wojsko Polskie. Szpital Miejski otrzymał zgodę na prowadzenie terapii radem w ograniczonym zakresie. Legalnie stosowano rad kupiony lub wypożyczony od prywatnych właścicieli, a zasoby ukryte pozwalały tajnie rozszerzyć tę działalność. Po kapitulacji powstania warszawskiego rad z tajnych schowków i z kasy radowej prof. Łukaszczyk wyniósł z Instytutu – z pomocą żony (pod pozorem wynoszenia przechowywanych w gabinecie okryć zimowych) – i wywiózł do Poronina. W kasie zostawił falsyfikaty, przygotowane wcześniej w porozumieniu z AK (zostały wkrótce „zarekwirowane” przez Niemców).