Dalsza część spotkania upłynęła pod znakiem błędów obu stron, które do pięćdziesiątej minuty dołożyły zaledwie po dwa celne karne. Siedmiopunktowa przewaga gospodarzy utrzymała się zatem do końca meczu, choć Pumas szczególnie w ostatnim kwadransie gry mieli okazje przynajmniej na wyrównanie.
Drugie spotkanie Bledisloe Cup zakończyło się wysokim zwycięstwem Nowozelandczyków, mimo iż po raz kolejny dwukrotnie grali w czternastu. Po początkowej wymianie karnych All Blacks przyśpieszyli tempo gry i zdobyli dwa przyłożenia, gdy dziesięciominutową karę odbywał Rob Simmons, a już po przerwie Kieran Read i Richie McCaw zdobyli kolejne trzy przyłożenia, w tym dwa z maula autowego. Australijczycy mieli problemy z przebiciem się przez obronę rywali, jedynie w połowie drugiej części meczu udało im się zdobyć dwa szybkie przyłożenia, jednak było już wówczas za późno na uratowanie korzystnego wyniku. Wallabies pognębił dodatkowo Steven Luatua w ostatniej akcji spotkania, toteż Nowozelandczycy przedłużyli passę bez porażki na Eden Park trwającą od roku 1994. Rewanżowe spotkanie w Salcie było równie wyrównane jak pierwsze. Pumas mieli przewagę zarówno w posiadaniu piłki, jak i terytorium, wykorzystując dominację w formacji młyna.