Po tym fakcie Bhadda bała się powrócić do domu. Wstąpiła więc do zakonu dżinistów Swetambara, pierwszej religijnej sekty, która ustanowiła zakon żeński. Oddała się surowym praktykom ascetycznym. Pierwszą z tych praktyk było wyrwanie wszystkich włosów. Ostatecznie opanowała wszystkie nauki dżinistów, ale narastało w niej rozczarowanie, więc opuściła zakon i wędrowała po Indiach poszukując najmądrzejszych nauczycieli.
Gdy przybywała do nowej wioski czy miasta umieszczała gałązkę "różanego jabłka" (Syzyygium jambos) na kupce piasku i czekała na ochotników, którzy podejmą wyzwanie przez zwalenie gałązki. Praktykowała ten sposób przez wiele lat i nigdy nie znalazła odpowiedniego przeciwnika w religijnych dysputach.
Pewnego dnia przybyła do Sawatthi (sans. Śrawasthi) i wetknęła gałązkę w piasek. Jeden z głównych uczniów Buddy Śiariputra mieszkał w Sawatthi i gdy dowiedział się o tym, kazał jakimś dzieciom wyrwać gałązkę. Zebrał się tłum i rozwinęła się debata religijna. Najpierw pytania zadawała Bhadda, a odpowiadał Śiariputra, bez zawahania, nawet na najbardziej trudne. Następnie Śiariputra zadał jedno pytanie: "Jedno – co to jest?" Bhadda nie potrafiła odpowiedzieć więc poprosiła, aby został jej nauczycielem. Śiariputra odesłał ją jednak do Buddy, który nauczał wtedy na górze Sępa (Gridhrakuta).