Na dłuższą metę jego sprawa nie wytrzymała próby czasu − w roku 1829 rząd brytyjski był zmuszony przyznać katolikom pełnię praw (przy jednoczesnym ograniczeniu praw wyborczych najbiedniejszych Irlandczyków). Unia irlandzko-brytyjska, której zdecydowanie sprzeciwiał się Henry Grattan, została częściowo rozwiązana w około sto lat później.
Największym osiągnięciem FitzGibbona było przekonanie Jerzego III, że ustępstwa wobec katolików − tak w Wielkiej Brytanii, jak i w Irlandii − będą oznaczały, że król sprzeniewierzył się przysiędze koronacyjnej. Tak oto król − a za nim jego młodszy syn − stał się zagorzałym przeciwnikiem emancypacji, która musiała odczekać do śmierci ich obu. W tym przekonaniu króla (co miało miejsce prawdopodobnie pomiędzy 1793 a 1801 rokiem), represyjna polityka FitzGibbona wymierzona przeciwko irlandzkim katolikom osiągnęła swój szczytowy punkt; uczyniwszy to zdołał unicestwić to wszystko, o co walczył Grattan i jego partia. Jednocześnie przyczynił się do upadku Williama Pitta, bowiem Pitt położył na szali całą swoją reputację by uzyskać emancypację katolików wraz z aktem powołującym do życia unię.