Efektem rewolucji był między innymi projekt francuskiego barona, Georga-Eugène Haussmanna, którego przebudowę Paryża uważa się za urbanizacyjny symbol zmian porewolucyjnych i nowego planowania przestrzennego. Zamienił on wąskie uliczki na szerokie bulwary (tak by trudniej toczyć tam ewentualne walki, stawiać barykady), poszerzył parki, zmienił strukturę kanalizacji i wodociągów, z których brał się brak higieny (a w efekcie choroby i epidemie). Podzielił miasto na stany społeczne. Doprowadził do dwóch stratyfikacji. Stratyfikacja pionowa oznaczała miejsce zamieszkania w kamienicy: mieszkańcy wyższych pięter mieli niższą pozycję społeczną. Stratyfikacja pozioma oznaczała oddzielenie od siebie zmieszanych obywateli i tworzenia się grup społecznych i etnicznych w mieście. Taki podział zahamował proces tworzenia się ruchów społecznych.

„Miejskie zasieki” i ich przełamanie Amerykański politolog, Ira Katznelson, uważa, że przedstawiony podział był drugim impulsem do kontynuowania tworzenia się ruchów miejskich, które wychodziły ze stanów, w jakich ludzie żyli, tzw. „miejskich zasieków”. Podział pogłębił solidarność lokalną. W pracy była to solidarność klasowa, a miejscu zamieszkania – solidarność etniczna. W latach 60.