Ale zamiast podziękować, uwolniony skrzat zwymyślał je za to, że zniszczyły jego piękną brodę i uciekł w las.
Kiedy parę dni później siostry wybrały się na ryby, znowu spotkały skrzata, który także tam łowił. W pewnej chwili wiatr zaplątał jego brodę w żyłkę rybacką, a ogromna ryba, która się w tym czasie złapała, zaczęła go ciągnąć do wody. Siostry skoczyły mu na pomoc i odcięły kolejny kawałek brody. Skrzat, zamiast wdzięczności za uratowanie życia, był wściekły na nie za ucięcie kolejnego kawałka pięknej w jego mniemaniu brody.
Parę dni później siostry wybrały się na zakupy do miasta. Wtedy usłyszały krzyk znajomego skrzata. Na ich oczach został on porwany przez wielkiego orła. Siostry skoczyły mu na ratunek i uwolniły go ze szponów drapieżnego ptaka. Także i tym razem skrzat był niewdzięczny, zarzucając im, że podarły jego najlepszy płaszcz.