Samodiwa, samowiła, wiła – demon folkloru bułgarskiego, podobny do wił i jud, pokrewny rusałkom.

Były to dusze pięknych kobiet, zamieszkujące trudno dostępne pieczary przy źródłach wodnych, pustkowia czy opuszczone wiatraki, których skrzydła obracały się na opak. Swoje siedziby opuszczały wczesną wiosną, stroniąc od ludzi, wracały zaś jesienią. Ukrywały się w cieniu starych drzew i niezamieszkanych domostwach, które opuszczały w nocy.

Po zmierzchu zbierały się razem w pobliżu wody – jezior, stawów, źródeł – rozbierały się do naga, prały swoje białe szaty, suszyły w blasku księżyca, zazdrośnie ich strzegły, aby nie zostały ukradzione, bowiem w nich tkwiła cała ich moc. Następnie kąpały się, później na polanie obok śpiewały i tańczyły horę. Kochały muzykę, zwłaszcza brzmienie fletu. Porywały przy tym miejscowych górali, którzy znajdowali się w pobliżu. Zabawa trwała do wschodu Słońca.

Samodiwy pojawiały się także jako pracujące kobiety przy zbiorach, wspierały młode małżeństwa z dziećmi. W większości przypadków były jednak nieprzyjazne dla ludzi – wstrzymywały źródła, stawiały przynęty na pasterzy, których zabijały, ponieważ niszczyli oni ich polany, porywały ładne dziewczyny i narzeczonych lub przysparzały im problemów z zawiści i złośliwości.