Wtedy Enkidu podjął próbę odciągnięcia swego towarzysza od tego zamiaru, opisując mu wygląd potwora. Jednak syn Ninsun nie przestraszył się.
Władca Uruk znalazł potwora. Odbyła się między nimi konwersacja, której treść Szarzyńska uważa za niejasną. W każdym razie po jej zakończeniu Gilgamesz zniszczył siedem cedrów, które strzegły domostwa wroga. Następnie wstąpił do jego domu i przyparł potwora do ściany. Uderzył go w policzek i spętał, zakładając mu też kółko do nosa, jak ujarzmionemu bykowi. Potwór, szczękając zębami, poprosił o pozwolenie na wygłoszenie słów do bóstwa Utu. Następnie jął prosić Gilgamesza, kląć się na ziemię, niebo i podziemia, aż zmiękczył jego serce. Syn Lugalbandy wyrzekł słowa:
Enkidu przypomniał jednak Gilgameszowi o przysiędze. Jeśli Huwawa odzyska wolność, Gilgamesz nie będzie mógł wrócić do swego miasta. Potwór zwrócił się z wyrzutem do Enkidu, ale ten przeciął mu szyję.
Wojownicy schowali odciętą głowę Huwawy w sakwie, którą zdeponowali przed Enlilem. Bóstwo zapłonęło gniewem. Przeklęło morderców. Za karę za „położenie na potworze ręki” i „zniszczenie jego imienia” Enlil obiecał im spiekotę palącą twarze oraz ogień pochłaniający ich jedzenie i nawet wodę, którą chcieliby wypić.