Na początku maja 1944 na czele dwudziestoośmioosobowej grupy partyzanckiej przeszedł na południowe ziemie polskie w celu organizacji wywiadu w rejonie Krakowa. Uczestniczył w różnych akcjach partyzanckich m.in. nocą 16/17 maja 1944, wspólnie z oddziałami Armii Ludowej im. Langiewicza, im. Głowackiego i im. Narutowicza, na cztery godziny zajął Iłżę rozbijając miejscowe więzienie i uwalniając przetrzymywanych, niszcząc sklepy niemieckie, organizując akcję zaopatrzeniową i ostrzeliwując miejscowy posterunek żandarmerii O ile utrzymywał dobre stosunki z Batalionami Chłopskimi) to z oddziałami partyzanckimi Armii Krajowej miał je złe, gdyż na polecenie Sowietów prowadził rozpoznanie miejscowych sił AK.
Według powszechnie obowiązującego w Rosji przekazu w styczniu 1945 doprowadził do uratowania Krakowa przed zniszczeniem przez Niemców poprzez wysadzenie ładunków wybuchowych zgromadzonych na Zamku Królewskim w Nowym Sączu. Jest to jest nieprawdą, gdyż akcję tę przeprowadzilo kilku żołnierzy Batalionów Chłopskich pod dowództwem Tadeusza Dymela (patrz hasło: Zamek Królewski w Nowym Sączu). Jak również nieprawdopodobne jest, by wody Jeziora Rożnowskiego mogły dotrzeć do Krakowa, z odległości ponad stu kilometrów.