W drugiej połowie 1791 i na początku 1792 popierał Konstytucję, której zwolennikami byli jego wyborcy. Sejmik kościański z inicjatywy Sokolnickiego napisał list do króla w którym wspomniano o radości z jaką witają ustawę. W 1792 w Poznaniu na jego wniosek zaprzysiężono czynną obronę kraju przez pięciu obecnych senatorów i wszystkich posłów. W związku z takim zapewnieniem Celestyn Sokolnicki w swoich dobrach uwolnił z poddaństwa pięciu chłopów, którzy w zamian mieli obowiązek odbyć całą kampanią i uczestniczyć przynajmniej w jednej bitwie. Sokolnicki z grupą posłów z Wielkopolski, kiedy Stanisław August przystąpił do konfederacji targowickiej był skłonny ku koncepcji, żeby królowi pruskiemu ofiarować koronę polską, a nawet był do tego monarchy delegatem.
Jednak w sierpniu 1794, kiedy generał Jana Henryka Dąbrowskiego podróżował do Wielkopolski, Celestyn Sokolnicki był już wówczas w Kościanie marszałkiem powstania i następnie delegatem do Rady Najwyższej. Po upadku powstania kościuszkowskiego do 1806 wycofał się z czynnego życia politycznego, aż do witania w imieniu szlachty wielkopolskiej wkraczającego do Poznania Napoleona. Przewodził komisji wojewódzkiej, której zadaniem było zbieranie pieniędzy na powstającą armię, a dzięki tym dotacjom pieniężnym wystawiono pułk szaserów.